Czy warto kupić świetlówki energooszczędne?

Żarówka energooszczędna

Według RWE STOEN oświetlenie stanowi 2% ogólnego zużycia energii elektrycznej w przeciętnym polskim domu. Czy warto więc inwestować w świetlówki energooszczędne? Przekornie powiem, że zawsze warto. Ale to da się policzyć!

Ostatnio dla próby kupiłem kilka świetlówek energooszczędnych. Standardowo do oświetlenia pomieszczenia, w którym światło pali się około 7 godzin dziennie, używałem 3 żarówek o mocy 40 Watt. Żyrandol był na 5, więc troszkę niedoświetlony miałem pokój. Ostatnio kilka żarówek przepaliło się, a że brakowało już zapasowych, zacząłem szukać nowych żarówek. Najpierw spróbowałem żarówek halogenowych OSRAM 28 Watt, E 14. Dawały one oszczędność rzędu 30%, ponieważ emitowały światło porównywalne do standardowej żarówki 40 Watt. Koszt takiej żarówki to 7-8 zł. Jest więc 2x droższa od zwykłej żarówki. Natomiast trwałość takiej żarówki to 2000h (2 razy więcej, niż zwykła). Można więc powiedzieć, że rzeczywiście, osiągamy 30% oszczędność na rachunku.

Okazało się jednak, że kupione żarówki nie do końca pasują do żyrandola – klosze są za małe. To dało mi okazję do kolejnych eksperymentów. Tym razem zdecydowałem się już na świetlówki energooszczędne. Padło na świetlówki Polux Platinum 8W E14. Producent zapewnia, że będą świeciły 15000 godzin, a więc 15 razy tyle, co normalna żarówka. A oszczędność w stosunku do tradycyjnych żarówek można osiągnąć na poziomie do 80%. Zdecydowałem się na żarówki Polux bez wcześniejszej znajomości tej firmy. Zdecydowała głównie cena, bo świetlówki kosztowały 15 zł za sztukę. W przypadku świetlówek OSRAM tej klasy zapłaciłbym 21 zł.

Czas najwyższy przeprowadzić kalkulację, czy rzeczywiście opłacało mi się kupić świetlówki. Kilka założeń

1) żarówki zwykłe

– używamy 3 żarówek, każda po 40 Watt

– żarówka wytrzymuje 1000h

– koszt żarówki to 3 zł (normalnie 4 zł)

2) świetlówki energooszczędne

-używamy 5 świetlówek, każda po 8 Watt, czyli łącznie 40 Watt, ale są one równoważne 5 żarówkom (200 Watt)

– świetlówka wytrzymuje 15000h

– koszt świetlówki to 15 zł

Okres kalkulacji to 15000h (około 5 lat w moim przypadku).

W tym czasie na zakup oświetlenia wydamy:

1) żarówek:

Wymienimy 15 razy po 3 żarówki, czyli kupimy 45 żarówek, każda po 3 zł = 135 zł

2) świetlówek

Kupimy 5 świetlówek, każda po 15 zł = 75zł

Osiągamy oszczędność na koszcie zakupu oświetlenia 60 zł.

Hmmm, niezła oszczędność, nie spodziewałem się, że aż tak to wyjdzie. Oczywiście to zapewnienia producenta. Nie zawsze osiąga się taki wynik. Ale nie brałem jeszcze pod uwagę dwóch rzeczy. Mając świetlówki energooszczędne, mam oświetlenie o łącznej mocy 40 Watt (choć odpowiada one jasnością światłu generowanemu przez żarówki o łącznej mocy 200 Watt). Tymczasem żarówek jest 3, każda po 40 Watt, a więc łączna moc to 120 Watt.

Teraz duże uproszczenie, bo zakładamy maksymalną oszczędność energii. Załóżmy, że oszczędność energii będzie w takim stopniu, w jakim wynika ona  z mocy oświetlenia. A więc w naszym przypadku mamy (120-40)/120 = 66%.

Teraz trzeba wrócić do początkowej myśli. Energia zużywana przez oświetlenie to 2% rachunku za elektryczność. Skoro płacę 100 zł co 2 miesiące, to w ciągu okresu kalkulacji (około 5 lat) dostanę łącznie rachunki na kwotę 30x100zł=3000zł. 2% z tego rachunku to oświetlenie, a więc 60 zł. Skoro przy zastosowaniu oświetlenia energooszczędnego według kalkulacji zaoszczędzę 66%, to w tym przypadku będzie to 39,6 zł, co daje… 66 groszy miesięcznie.

Na mniejszym zużyciu osiągamy oszczędność ok. 40 zł

Ot i cała kalkulacja. Mam nadzieję, że nie popełniłem błędu kalkulacyjnego. W sumie spodziewałem się, że świetlówek energooszczędnych kupować się nie opłaca. Tymczasem jestem mile zaskoczony. Wprawdzie z żywotnością świetlówek bywa różnie więc może się okazać, że trzeba będzie je wymieniać częściej. Ale weźcie też pod uwagę, że w kalkulacji wziąłem 5 świetlówek, a tylko 3 żarówki.

Dla zainteresowanych mogę przeprowadzić kalkulację w bardziej uczciwych warunkach, a więc 5 świetlówek, 5 żarówek.

Mam nadzieję, że dałem do myślenia tymi kalkulacjami.

PS. Mały słowniczek:

E14 – to żarówka z małą oprawką

E27 – to żarówka ze standardową oprawką

Related Post